Życie to pasmo górskie wysłane ogromnymi kamieniami. Czemu ? Jest po prostu pełne rozczarowań. Nie potrafimy radzić sobie z nimi tak jakbyśmy chcieli, a nawet jeśli sobie poradzimy to nie dzięki naszym staraniom, wszystko jest gdzieś jakoś zapisane, w naszym przeznbaczeniu. To jest tak, że to ma się nam udać i się udaje bez gadania. My możemy się nad czymś napracować, ale to i tak było wiadome, że tak musi być tylko jeszcze o tym nie wiedzieliśmy. Te rozczarowania spotykają każdego wszędzie. Nawet małą pszczółkę, podróżującą po kielichach kwiatów. Wiadomo, że nawet jeśli w większości kwiatów znajdzie upragniony nektar, w końcu natrafi też na taki, w którym nie będzie ani odrobinki. Zwykłe rozczarowanie. Ale czy gdybyśmy wszędzie znajdowali nektar czy to nie byłoby zbyt proste ? Czy wtedy cieszylibyśmy się z każdej chwili tego radosnego odkrycia ? Czy to wszystko nie stało by się takie zwykłe i monotomne ? Często uwielbiamy narzekać na wszystko. Wszystko jest złe i nieidealne! A co gdyby nagle wszystko stało się idealne ? Ile czasu by nam to pasowało ? Po ilu minutach istnienia takiego świata mielibyśmy dość doskonalości ? Czy nie lepiej, żeby radość była tylko stanem przejściowym, łatwo rozmywalnym ? Ciągle tylko pytania. A tak naprawdę nic nie wiemy. Te wielkie odkrycia nauki, po co nam to ? Czy dzięki temu jesteśmy szczęśliwsi ? Wcale nie. Wielu może mieć inne zdanie. Czemu ? Ileż jest w tym dzisiejszym świecie uzależnienień. Ludzie zapatrzeni w komputery myślą, że są szczęśliwi, bo mają przed sobą pudło, w którym mogą znaleść wszystko, nawet radość… Uzależnieni od narkotyków- także szczęśliwi kiedy tylko w zasięgu ręki mają coś co pomoże im zatracić się w głebokiej odchłąni, zapomniają tylko, że w końcu utoną. Wir ich wciągnie. Ale są ‘szczęśliwi’. Starsznie trudno być człwiekiem, możemy to powiedzieć na pewno, ale zapomniamy o tym, że tak naprawdę nic nie wiemy. Życie najmniejszej z mrówek może być cięższe od naszego, nie wiemy jak jest naprawdę… Ale narzekać lubimy. Bo to jest złe, bo to…, bo to… Czy to ważne co było złe ? Nie lepiej zwracać uwagę tylko na dobre rzeczy? Świat jest już dostatecznie zdemoralizowany, żeby jeszcze ciągle szukać w nim kolejnych wad. Nic nie będzie ważne potem, kiedy będziemy umierać. Nie będzie się liczyć to czy miałeś piękne buty czy najbrzydsze, czy miałeś idealną figurę czy byles spaślakiem, czy wszyscy postrzegali cię za cudo, czy za potwora, czy miałeś tyle kasy ile tylko chcialeś, czy brakowało Ci na wszystko, czy swoim wykształceniem mogłeś pochwalic się przed najmądrzejszymi, czy byłeś głupcem. To nie ważne. Każdy jakiś jest, inny, ale jakiś. Każdy coś w sobie ma. Niestety dzisiejszy świat wciąż szuka tylko wad, zamiast wyłamiać to co najlepsze. Świat lubi to co złe, obrzydliwe, okropne, obleśne. Nie znam życia, nie ukrywam tego. Jestem małolatą, która nic nie znaczy i za pewne nic nie będzie znaczyć. Nie wyróżniam się. Wiem, że jestem przeciętna, ale chciałabym znaleść tylko coś co byloby motywem przewodnim mojego życia. Chcę znaleść sens, chcę znaleść to, co kocham!







